Osocho Nazwa umowna, zainspirowana jakimś filmem. W kilka minut mamy danie, które nawet od biedy może zastąpić obiad. Przygotowanie zajmie mniej więcej tyle czasu, co zrobienie dwóch lepszych kanapek. Co potrzeba. Infrastrukturalnie to opiekacz plus prąd, patelnia, najlepiej malutka, taka o średnicy kilku centymetrów i palnik do patelni. Składniki: bułka, najlepiej hamburgerowa, ale kajzerka też … Czytaj dalej Kuchnia na odpierdol: kanapka „amerykańska”
Dlaczego ludzie nie szukają alternatyw? (pływanie, wakacje)
Zajawka Dzisiaj dla odmiany przykład nie z internetu, a z życia. Wakacyjny. Opowieść od tyłu. Pewien mój znajomy ma syna. Jakiś czas temu syn miał już jakieś naście lat i nie umiał pływać. Ba, nawet miał coś, co można nazwać wodowstrętem. Unikał jak ognia wszelkich zbiorników wodnych, basenów itp. No nie było rady, chłopak miał … Czytaj dalej Dlaczego ludzie nie szukają alternatyw? (pływanie, wakacje)
Podwójne standardy aktywistów miejskich
czyli rzecz o tym, jak to dokumenty planistyczne raz są ajka i cacy, a raz be i fuj. Oj, dzieje nam się ostatnio na dzielnicy. I byłoby nawet całkiem śmiesznie, gdyby nie było po prostu głupio… Ogłaszam wielki pojedynek między MPZP, Lex deweloper, strategią transportową oraz samosiejkami na terenie rezerwy drogowej. Wygrywa to, co komu … Czytaj dalej Podwójne standardy aktywistów miejskich
Szadź
Halo, proszę Państwa, spokojnie, wszyscy zdążą. Nie pchać się, każdy wejdzie do palącego się magazynu. Po kolei. Osoby, które chcą wejść w pierwszej kolejności zapraszam po lewo, osoby mogące chwilę zaczekać – z drugiej strony. Dzieci poza kolejnością. Łysiejący pan zostawi pistolet przed wejściem. O, dobrze, teraz pani w sweterku, pani kolej, proszę wejść. Szybciutko … Czytaj dalej Szadź
Kuchnia na odpierdol (zajawka)
Jak kiedyś pisałem, przymierzałem się do uruchomienia bloga o gotowaniu, ale okazało się, że nie mam za bardzo tematów, więc pewnie tu zrobię cykl. To robię. Generalnie chodzi o to, że od lat strasznie śmieszą mnie wszelkie programy, filmiki i dzyndzel wie co jeszcze o gotowaniu. A bo to takie rocket science, wspaniała rozrywka, sztuka … Czytaj dalej Kuchnia na odpierdol (zajawka)
10 płyt, które mnie ojezusmaria
Ostatnio jest takie modne wyzwanie. Tzn. osoby się nominują, żeby przez 10 kolejnych dni prezentowały płyty, które ukształtowały gust muzyczny tej osoby. Co prawda nikt boryczki nie nominował, ale i tak napiszę. Oczywiście inaczej niż trzeba, bo z uzasadnieniem. I też ułatwię sobie zadanie, bo nie będzie żadnej płyty polskiej. To inne zestawienie być … Czytaj dalej 10 płyt, które mnie ojezusmaria
Sposoby komunikacji z urzędem
Często jest tak, że ktoś, np. jakaś organizacja społeczna, chciałaby pogadać z urzędem. Nie w konkretnej sprawie typu pozwolenie na sprzedaż gorzały, ale jakoś tak ogólnie. O, na przykład żeby czegoś nie budować bo zielono ma być tam, gdzie mieszkanie kupiliśmy (w piętnastu nieznajomych na spółkę, bo ABNB złote góry obiecuje). No a drzewa … Czytaj dalej Sposoby komunikacji z urzędem
Płacić za mieszkanie uczciwie
Wpis porządkowy. Kolejny bo znowu gdzieś tam miga mało wyraźne światełko, że parę osób zaczęło się interesować zasadami funkcjonowania podmiotów zarządzających „zasobem mieszkaniowym”. Nie wiem czy to skutek epidemii i ludzie mają więcej czasu za to mniej pieniędzy czy też coś innego. Nieważne dlaczego, poniżej przewodnik po tym, co boryczko pisał. Niektóre wpisy mają po … Czytaj dalej Płacić za mieszkanie uczciwie
Miliony na korek trwający godzinę dziennie?
W sumie dawno nie było wpisu dzielnicowego. Czas nadrobić. Tym bardziej, że znowu pojawiają się bezmyślne głosy. Chodzi o ulicę na Gocławiu, będącą przedłużeniem ul. Egipskiej i Saskiej. Patrona nie wymienię, kiedyś to wytłumaczę we wpisie historycznym. W każdym razie chodzi o główny ciąg komunikacyjny z Gocławia do centrum Warszawy. Który, co oczywiste, w … Czytaj dalej Miliony na korek trwający godzinę dziennie?
Upadłość Veturilo
Od razu napiszę: powierzanie świadczenia usług publicznych firmie prywatnej jest debilizmem. A firmie międzynarodowej – zbrodnią. Firma świadcząca usługi miejskiego roweru w kilku miastach złożyła wniosek o upadłość. Ojej, jak mi przykro… Choć w sumie nie powinno, bo to przecież całkiem normalne. Już tłumaczę dlaczego. Miejskie, darmowe i bardzo tanie, wypożyczalnie rowerów, to świetny … Czytaj dalej Upadłość Veturilo