Blog ma trzy lata

No i kolejny rok żałosnego blogowania jakoś zleciał. Rok trudny. Nie ma co ukrywać, 2020 jest ze wszech miar nietypowy. Jakie to ma przełożenie na klepanie pierdół i ich publikację pisać nie będę. Dość powiedzieć, że czasu miałem mniej niż zwykle. Powstawało mało nowych tekstów, w świat wypychałem głównie rzeczy napisane wcześniej, które w lepszych … Czytaj dalej Blog ma trzy lata

Czy ktoś jeszcze na … ma problem z internetem od…[suplement]

W uzupełnieniu wpisu sprzed jakiegoś czasu nabyłem nową naukę życiową. Otóż mam internet po kablu i dalej WiFi, z którym zasadniczo nie ma problemu. Działa, parametry z umowy trzyma (po kablu), WiFi zasadniczo dociera gdzie trzeba, a na balkon latem stosuję tzw. przedłużacz. Generalnie jest ok, czasem coś przytnie, ale w sumie nie ma o … Czytaj dalej Czy ktoś jeszcze na … ma problem z internetem od…[suplement]

Nieistniejące przepisy

Nieistniejące przepisy Zanim spłodzę wpis rocznicowy, korci mnie, żeby rozpocząć nowy cykl właśnie o tym. Czasem aż się prosi, czytając internetowe mądrości takich tam różnych. Generalnie chodzić by miało o to, że często jeden z drugim powołują się na jakieś regulacje, które, poza tym, że są im akurat bardzo wygodne, to jednak nie istnieją. Tzn. … Czytaj dalej Nieistniejące przepisy

Archiwalny dzban – student prawa

Blog powoli umiera, bo mi się nie chce. Niemniej statystyki odwiedzin wykazują jakieś niesamowitości, ewidentnie komuś się chce grzebać w jakichś tekstach sprzed lat i co kilka dni sobie odświeża. Na zdrowie. Przypominam tylko, że to blog rozrywkowy, a nie CNN. W tak pięknych okolicznościach można wrzucić coś z archiwum. Archiwum tekstów roboczych czekających miesiącami … Czytaj dalej Archiwalny dzban – student prawa

Przecież tej aplikacji nie da się odinstalować (Android)

No, tak mówią niektórzy. Ale to bzdura jest! Czyli rozprawmy się z kolejną miejską legendą. Jak kupujemy smartfon, to z reguły są na nim zainstalowane różne aplikacje. Jest to zrozumiałe, producent chce nam dostarczyć produkt możliwie kompletny, nadający się do użytku od razu po wyjęciu z pudełka. Do tego ma swoje tam marketingowe zobowiązania, nakazujące … Czytaj dalej Przecież tej aplikacji nie da się odinstalować (Android)

Dlaczego warto czasem napisać do urzędu

Ale nie tak… Chodzi tu o zabawę we wkurwionego konsumenta, z którego jakaś firma robi sobie jaja. Np. takie 1 2 3 Klasyczny WPOK będzie. Przydługi. Generalnie, choć raczej nie jestem zakompleksionym kurduplem, lubię w życiu walczyć o swoje. Nawet dla zasady czasem. A zwłaszcza gdy jakaś firma, której w końcu płacę pieniądze, robi ze … Czytaj dalej Dlaczego warto czasem napisać do urzędu

Kolejna usługa pasożytnicza czyli żarcie na chatę

Cd cyklu jak to pod szyldem zajebistego logo spierdolić prostą usługę, znaną cywilizacji od kilkudziesięciu lat. Poprzednie odcinki 1 2 3 4 Jak już wiecie, międzynarodowa korporacja to takie coś, co potrafi zrobić w zasadzie wszystko co trzeba, ale drożej i gorzej. To już ustaliliśmy. W przypadku G detalicznie wygląda to tak. Idąc od początku, … Czytaj dalej Kolejna usługa pasożytnicza czyli żarcie na chatę

To pod szkołą jest głośno?

A to przezabawne było. Pamiętacie tekst o tym, że ludzie lubią płacić ogromną kasę tylko po to, żeby się potem dziwić? Kolejny przykład. Konkretnie madka z bombelkiem kontra rzeczywistość. A było to tak. Pewna pani napisała sobie na społecznościówce tekst. Nie za bardzo było wiadomo o czym, bo liczba wykrzykników i wyrazów określających emocje a … Czytaj dalej To pod szkołą jest głośno?