„Spółdzielnia znowu sprzedała grunt deweloperowi”

Tak piszą w internetach. A to przecież nie może być prawda. I nie chodzi o któryś konkretny przypadek, tylko o zasadę ogólną. Poza kompletnymi bankrutami, spółdzielniom mieszkaniowym najzwyczajniej w świecie nie opłaca się sprzedawać gruntów. Po prostu. Jak już wielokrotnie pisałem, spółdzielnie żyją z tego, że „zarządzają” i „administrują” budynkami. Im większy i w im … Czytaj dalej „Spółdzielnia znowu sprzedała grunt deweloperowi”

Kim jest Anna (7)

kryteria Wymyśliłem (hehe) nowe określenie: Serial januszowy. Tzn taki, który da się obejrzeć wyłącznie „na Janusza”. copyright itp. moje 🙂 Oglądanie na Janusza polega na tym, że zaczynasz oglądać jakiś serial i jest nawet - nawet. Potem zaczyna się coraz gorzej, a postępujący szlag Cię trafia. Ale jak to? Obejrzałem już te kilka godzin, to … Czytaj dalej Kim jest Anna (7)

Emilcin

Jak co roku w okolicach 10 maja internet sobie przypomina o „polskim Roswell”. Tego dnia AD 1978 na kompletnym zadupiu niejaki Wolski Jan miał bliskie spotkanie III stopnia z załogantami ufo. Którzy go zbadali, poczęstowali, a nawet i pogadali. Z tym, że to wszystko nieprawda. Przebieg tego spotkania został opisany wszędzie i wyczerpująco, nie ma … Czytaj dalej Emilcin

„Fosse/Verdon” (8)

kryteria Chociaż zasadniczo w swoich żałosnych recenzjach fabuły filmów nie opisuję, to jednak kilka zdań jest potrzebne i nieszkodliwe. Bo to serial biograficzny, czyli historia zasadniczo znana. Serial opowiada o relacji, zarówno osobistej, jak i twórczej, dwojga wielkich gwiazd amerykańskiej sceny rozrywkowej lat 70 (i końcówki 60 oraz początku 80.). Filmowej, kabaretowej i teatralnej. Wielokrotnie … Czytaj dalej „Fosse/Verdon” (8)

Odwilż (8, a nie, jednak 3)

kryteria Płakać się chce. Polska produkcja HBO. Bardzo fajna i nieprzekombinowana sprawa kryminalna, nieopatrzeni aktorzy w głównych rolach, megagwiazdy w epizodach, świetne zdjęcia w pięknym Szczecinie, jak na nasze warunki niezły dźwięk i montaż. Co mogło pójść nie tak? Gdyby było tylko to wszystko, zamknięte w, powiedzmy, czterech spójnych odcinkach, gwiazdek byłoby przynajmniej 8 (bez … Czytaj dalej Odwilż (8, a nie, jednak 3)

10-9-4-2 czyli „Obsesja Eve”

kryteria To powinno być karalne, naprawdę. „Obsesja Eve” to serial, którego pierwszy sezon pojawił się jakiś czas temu. I wbił w fotel. Majstersztyk. Zwłaszcza to co zrobiła ze swoją postacią Jodie Comer to jest Oscar dożywotni. Jak do tego dodamy niesamowitego Kima Bodnię i znakomitą Fionę Show – mamy przepis na hit wszechczasów. I nic, … Czytaj dalej 10-9-4-2 czyli „Obsesja Eve”

Vikings: Walhalla (8,5)

kryteria To jest świetne! Tak, jestem wielkim fanem pierwszych Wikingów. Tak, uwielbiam filmy historyczne. Tak, mam orgazm na samą myśl, że będę oglądać coś, co wymaga co chwilę stopowania i weryfikowania w Wikipedii. O tak, to jest to. Cały ten WPOK jest po to, żeby pokazać pewną okoliczność. W takich warunkach oczekiwania wobec nowej produkcji … Czytaj dalej Vikings: Walhalla (8,5)

Kryteria oceny filmów i seriali

Jak wspominałem w epoce FCKPTN jeżeli w ogóle mam blogować, to należy wybierać tematy w miarę neutralne. A jako że ostatnio sporo oglądam seriali i filmów, to może tutaj coś naskrobię. Zresztą mam już pewne doświadczenie 1 2 3 4 5 6. W skrobaniu. Oczywiście nie jestem ani dyplomowanym krytykiem, ani filmoznawcą. W końcu filmy … Czytaj dalej Kryteria oceny filmów i seriali

Wyjaśnienie albo przepowiednia przyszłości

Jak pisałem, nie mam za bardzo okoliczności i ochoty na blogowanie. Nie bo nie. Ale ostatnio spotkałem kolegę, który mnie opierdolił. Zasadniczo za kilka rzeczy, niemniej najbardziej za to, że chcę zamknąć bloga. On twierdzi, że to zły pomysł. Miłe, a przy okazji zdradził, jakim wpisom podbija statystyki wyświetleń. Połechtał mi i w ogóle fajna … Czytaj dalej Wyjaśnienie albo przepowiednia przyszłości

Blog ma cztery lata

i wystarczy. Tak, kto chciał, ten zauważył, że już kompletnie nie chce mi się blogować. Miałem nawet przebłyski, żeby bloga po prostu skasować. Na razie zostaje. Nie oczekujcie jednak, że będę coś nowego tu wrzucać w miarę regularnie. Po prostu nie mam aktualnie okoliczności sprzyjających pisaniu nowych durnot, chęci też. I tak jestem w szoku, … Czytaj dalej Blog ma cztery lata