Niezła manipulacja pewnego prezesa spółdzielni mieszkaniowej

Trochę się boję publikacji tego wpisu, ale trudno, poszło. Chłopak z Grochowa nie może pękać. Kurz nieco już opadł, można parę słów skrobnąć. Bo to normalnie w pale się nie mieści jak można ludziom kit wciskać. A przynajmniej próbować. Sprawa dotyczy pewnego walnego zgromadzenia, tego konkretnie 1 2 Otóż moje przewidywania się tradycyjnie nie sprawdziły, … Czytaj dalej Niezła manipulacja pewnego prezesa spółdzielni mieszkaniowej

Archiwalny dzban. GB, czyli fan motoluksusu

Osocho Dawno nie było. No to zróbmy wspominek. Na początku lat dwutysięcznych ogromną popularnością cieszyły się fora internetowe. Społecznościówek jeszcze nie było (przynajmniej w dzisiejszym rozumieniu), Usenet itp. trąciły już myszką, a komunikatory umożliwiały rozmowy prywatne albo co najwyżej czaty grupowe. A czaty mają to do siebie, że wiadomości na nich po jakimś czasie są … Czytaj dalej Archiwalny dzban. GB, czyli fan motoluksusu

Przecież tu nie ma skrzyżowania!

A kolejna bzdurka rowerowa 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Jakiś czas temu jechałem sobie wzdłuż Wisły od strony MPWiK ze szczerym zamiarem wjazdu na Most Łazienkowski. Zdarza mi się to dość często. Spełnienie tej zachcianki wymaga wykonania niesamowitego manewru skrętu w prawo pod sporym kątem. Kurcze, najczęściej się udaje, chociaż pod … Czytaj dalej Przecież tu nie ma skrzyżowania!

Archiwalny dzban: Canal Plus

Pamiętacie powiedzenie „Widocznie nie zrozumieli oferty” (nasi klienci)? To właśnie Canal+ parę lat temu. Generalnie chodziło o to, że zarząd tej firmy, zagraniczny jak najbardziej, postanowił wprowadzić podwyżkę opłat. No bo przecież tak należy. Skutkiem tego był, zaskoczę, powszechny wkurw na tę firmę. Przedsiębiorca, nie zgadniecie, bardzo się zdziwił nagonką. No bo przecież świadczą oni … Czytaj dalej Archiwalny dzban: Canal Plus

Szacunek kierowca-pieszy, jprdl

Ostatnio pojawiła się kampania chuj wie czyja pod takim mniej więcej tytułem. Generalnie inicjatorowi chodzi o to, że jak kierowca się zatrzyma przed przejściem, żeby przepuścić pieszego, to pieszy powinien przyspieszyć kroku „w podziękowaniu”. I to, zdaniem inicjatora, jest przejaw wzajemnego szacunku. No, kurwa, nie. Nie, kurwa, nie nie nie, nie, kurwa nie. Ja pierdolę. … Czytaj dalej Szacunek kierowca-pieszy, jprdl

A czemu by nie podać na fejsiku swojego adresu zamieszkania?

Głupie pytanie, co? A jednak… Przecież gdyby ktoś zupełnie obcy podszedł do Ciebie na ulicy i poprosił o Twój adres zamieszkania, to by dostał z liścia. A jakby poprosił, żebyś pokazała, który to Twój balkon albo okno, to byś wezwała chłopaka, żeby go oklepał. Prawda? No tak, nie ma lekko. Trzeba zatem dookoła. Banalnie proste, … Czytaj dalej A czemu by nie podać na fejsiku swojego adresu zamieszkania?

Archiwalny dzban – amator tanich klopsików

Wpis zapchajdziura. Osocho A było to tak. Kiedyś rozgorzała duperelna dyskusja w temacie mniej więcej kosztów pracowniczych. Spór dotyczył zasadniczo tego czy pracodawca powinien zapewniać pracownikowi wyżywienie, czy też może niekoniecznie. Zwolennicy gotowania w domu też coś tam od siebie dodali i jakoś poszło. W sumie nic ciekawego,  dyskusja jak dyskusja, ale oczywiście musiał pojawić … Czytaj dalej Archiwalny dzban – amator tanich klopsików

Archiwalny dzban – student prawa

Blog powoli umiera, bo mi się nie chce. Niemniej statystyki odwiedzin wykazują jakieś niesamowitości, ewidentnie komuś się chce grzebać w jakichś tekstach sprzed lat i co kilka dni sobie odświeża. Na zdrowie. Przypominam tylko, że to blog rozrywkowy, a nie CNN. W tak pięknych okolicznościach można wrzucić coś z archiwum. Archiwum tekstów roboczych czekających miesiącami … Czytaj dalej Archiwalny dzban – student prawa

Archiwalny dzban – zaradny rep

Osocho W sumie trochę to podpada pod usługi pasożytnicze;) Są takie tam różne serwisy internetowe, które to umożliwiają znalezienie sobie sposobu dojazdu gdzieś tam metodami pozaoficjalnymi, za małe pieniądze. A z drugiej strony patrząc, umożliwiają zaoferowanie bliźnieniu miejsca w swoim (hehe) samochodzie za niewielką opłatą. Wszystko w imię tzw. ekonomii współdzielenia (która rzadko kiedy ma … Czytaj dalej Archiwalny dzban – zaradny rep

Archiwalny dzban – LL

Osocho? Dzisiaj o jednym z najbardziej znanych przykładów internetowego dzbanizmu. Sprawa miała miejsce w początkach polskiego masowego internetu, gdzieś tak na początku lat dwutysięcznych. Dzisiaj bez problemu, po wpisaniu w google nicka, możemy sobie wszystko ciągle poczytać. Dlatego nicka tej pani nie podam, ograniczę się do skrótu „LL”. Internauci starsi stażem zapewne już dobrze wiedzą … Czytaj dalej Archiwalny dzban – LL